Author Archives: Kacper Rotarski

GDY DZIECKO MÓWI: NIE!

Pierwsze: mogę się poruszać, mogę zmieniać miejsce pobytu według własnej woli. Dru­gie: jestem człowiekiem i chociaż małym, często niezdar­nym, ale ze swym własnym „ja”, odrębnym i niezależnym. Te dwie uświadomione sobie sprawy wprawiają naszego dreptusia w oszałamiające zachwycenie i w

Z DZIECIĘCEGO PUNKTU WIDZENIA

Zabierają kulkę gniecioną z chleba, z krzykiem wyry­wają z rączek kawałek wspaniale lśniącego szkła, chowają pudełka i słoiki z kolorowymi pastylkami, denerwują się przy każdej próbie wzięcia do rączki noża, kurków od maszynki gazowej, błyszczących nożyczek lub igieł. Zbyt często wyrastają

PRZEKORA CZY ZABAWA?

Dopóki dziecko nie pojmie potrzeby stosowania się do kanonów obowiązujących w cywilizowanym świecie, dopóty rodzice nie będą mieli wspólnego języka z małym dzikuskiem. Nie mogąc poro­zumieć się słowami, będą musieli stosować wiele wybie­gów i dyplomatycznych chwytów, by bezpiecznie i łagod­nie

ŻĄDNY POZNANIA MALUCH

Nasz dreptuś nie ma dobrego adwokata, który obroniłby go przed zarzutem „krnąbrności” i „nieposłuszeństwa”. W pięknej mowie obrończej adwokat ten roztoczyłby wzruszający widok. Oto maleńki, żądny poznania dreptuś, a przed nim silni, mocni krzewiciele cywilizacji ze swymi „nie rusz”, „nie wolno”,

MANIFESTOWANIE SWOJEJ WOLI I NIEZALEŻNOŚCI

Związany ściśle ze swą matką i ojcem, najszczęśliwsze w ich ramionach dziesięcio-, dwunastomiesięczne niemowlę daje się łatwo pocieszyć, oszukać, utulić. Z dreptusiem sprawy mają się inaczej. Dreptuś uzyskał już pewien stopień niezależności od rodziców. Dreptuś zachłystuje się już tą niezależnością.

TRUDNY CHARAKTEREK

Tak więc nasz dreptuś, rozporządzający kilkoma sło­wami w swym słownictwie, zaczyna ponad wszystko cenić sobie słowo „nie”, przy czym, jak wspomniałam, nie zawsze nawet oznacza ono negację. Dlatego też nie róbmy problemu z powodu „trudnego charakteru” dziecka. Im mniej kolizji

PRÓBA OBRONY PRZED NARZUCENIEM SIŁY DOROSŁYCH

Nie można zapominać, że negatywizm dziecka jest nie tylko próbą obrony przed narzucaniem siły i rozumu doros­łych. Jest on przede wszystkim przejawem dojrzewającej, ale wciąż jeszcze bardzo słabiutkiej osobowości dziecka. Jak inaczej przekonać ma dreptuś tych nudnych nieco i wiecznie

JAKI JESTEŚ, TRZYLATKU?

Idzie prosto przed siebie, żądny poznania świata. Robi dużo hałasu, przeżywając gorąco wszystko, co jest do przeżycia. Mówi „nie” z taką samą pasją, z jaką wymawia „tak”. Chce być dorosły i samodzielny, ale już po chwili chowa buzię w maminą

JAK POSTĘPOWAĆ Z DZIECKIEM W TRUDNYM OKRESIE?

To dziecko jest wszędziel – wołamy zniecierpliwieni. – Ono ma sto par rąk, a wszystkie potrafią psocić. Dajemy mu całe pudło zabawek, a ono sięga po maszynkę do mięsa! Tak jest, bo wszystko wydaje mu się interesujące, wszystko jest radosnym

TWÓRCZE ZAMIERZONE DZIAŁANIE

Część energii i potrzeby działania wyładować może trzy­letnia osoba w twórczym zamierzonym działaniu. Gdy dostarczymy jej potrzebnego surowca i miejsca o zabez­pieczonej przed pobrudzeniem podłodze, gdy piękny swe­terek lub czyściutki dres okryjemy roboczym fartuchem, dziecko może działać swobodnie, nie posiadając

KONFLIKTOWE SYTUACJE

Z niewiadomych zupełnie przyczyn instynkt rodzicielski wobec trzylatka często zawodzi i częśoej^lęgarstęnpo pasek. Biedny, trzyletni tyłeczek, ileż to spadło na niego niezawinionych klapsówl Konfliktowe sytuacje są w każdym domu, w którym jest trzyletni dreptuś, można je jednak i należy ograniczać do

ROZSĄDNA TOLERANCJA

Ograniczając listę zakazanych przedmiotów, nie robimy nic innego, jak tylko ograniczamy ataki uporu, gwałtowne dopominania się o swoje prawa, awanturnicze przejawianie własnej, nie pogwałconej woli. Radzę więc pochować na okres roku lub półtora wszystkie pamiątkowe i cenne przed­mioty. Pamiętać przy