POTRZEBNE EKSPERYMENTY
Dla nas istnieje po prostu dźwięk bardziej lub mniej donośny, dla trzylatka to niezamierzone bogactwo przeróżnych tonacji, natężeń, skali. Cały dom i świat poza domem wibruje dźwiękami, łowionymi chciwym uchem dziecka, w całym domu znajdują się przedmioty, które można wprawić w ruch i wydobywać z nich dźwięki. Eksperymenty te są potrzebne i nie trzeba uniemożliwiać ich dziecku, można natomiast ograniczyć je, zwłaszcza gdy jest to wskazane ze względu na sąsiedztwo i porę dnia. Wykorzystujemy tu pewną słabość trzylatka, a mianowicie jego upodobanie do sekretów. Wszystko, co powiemy do dziecka tajemniczą miną i palcem na ustach, jest dla niego-pstryczkiem a każda prośba wypowiedziana w ten sposób ma dużą szansę spełnienia. Ileż to nieporozumień można uniknąć w ten sposób.









